Dobry serial z przymrużeniem oka.

To mój przepis na idealny serial, jeśli po przeczytaniu będziesz miał swoje rady koniecznie pisz. Bardzo chętnie poczytam! *Gdybym miała adresy polskich scenarzystów od razu wysłałabym im te cudowne wskazówki; ich seriale stałyby się jeszcze lepsze, mówię wam.*

I. Gub się w własnych wymysłach.
Któż tego nie lubi? Jednego odcinka główna bohaterka ma szczęśliwą rodzinkę oraz problemy w szkole, a następnego okazuje się sierotą i zarazem najpopularniejszą girl w szkole. Jeszcze lepiej jest, gdy serial dotyczy fantastyki. Tam nie ma żadnych zasad. Jednego dnia wampiry to krwiożercze bestie, które nigdy nie pohamują swojego apetytu oraz pragnienia ciepłej, pulsującej w żyłach krwi. Później okazuje się, że scenarzysta tego nie przemyślał, w efekcie czego wampiry jednak nie są takie złe i potrafią w każdej chwili pohamować swoją żądze krwi. Czyż ta wyobraźnia twórców nie jest boska?
II. Zatrudniaj aktorów z wiecznie taką samą mimiką twarzy. 
Kiedyś myślałam, że najlepsze co może być w aktorstwie to krzywe nogi. Zmieniam zdanie, teraz na miejsce brzydkich kopytek wskakuje mimika, która nigdy się nie zmienia. Przecież to cudowne! Nie ważne czy własnie spalił ci się dom czy chłopak cię rzucił, a może nastąpiło trzęsienie ziemi, zawsze znajdziesz stały, niezmienny punkt w postaci wyrazu twarzy tego aktora. 

III. Zrób przypadkowy związek, które w realistycznym świecie nie ma prawa bytu.
Piękny, oparty na mocnej przyjaźni związek nagle ustępuje miejsca całkiem przypadkowej, jednodniowej znajomości. Nieistotny jest fakt, że jeszcze przed chwilą bohaterka X chciała wziąć ślub z swoim pierwszym chłopakiem. Teraz go nie kocha, a jej oczkiem w głowie jest nowo poznany bohater. 

IV. Po co być  konsekwentnym? Szalej!
Przez trzy sezony ta blondyna była pustą idiotką, bez pasji, zainteresowań oraz celów w życiu? To nic! Nie mamy ciekawszych wątków, więc zróbmy z nią istną panią Wikipedie. Będzie ekstra. Widzowie to przecież idioci  i nawet nie zauważą tej niepopartej żadnymi wydarzeniami zmiany. 

V. Zapychaj czas scenami bez akcji i humoru. 
Stare wątki się skończyły, a z istniejących nie da się już kompletnie nic wycisnąć? Stworzyć nowe motywy? Nieee, komu by się chciało tracić na to czas i energię. Może lepiej wypełnijmy cenne minuty jakąś super-nieromantyczną sceną, imprezą, albo nic nie wnoszącą pogadanką od serca. Ewentualnie zróbmy kłótnie na cały odcinek, by jakaś laska z maską na twarzy mogła na koniec obwieścić odbiorcom, że jednak żartowała i dalej kocha swojego misia, tygryska czy gumisia. 

Komentarze

  1. Doma mało na zawał nie zeszłam! Już się bałam, ze nie będzie nic z Sherlocka, ale Moriarti uratował post xD *uff*
    Lubię te posty z "poradami" :D Sceny-zapychacze to jest zuo. To powinno być karane co najmniej grzywną! -,-
    Mówiłam, że tu wbiję xD
    Buziaki ;*
    Q.

    https://doinnego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogłam dodać mojego Benedicta w poście o złych serialach, ale żeby znów nic nie dodać z tego serialu, kiedy mowa jest o serialach to byłby wręcz grzech... Także jest Morirati :D
    Ja bym od razu wpychała do lochu na trzy dni XD Niech wiedzą, że nie z widzami takie numery. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny post :D Dokładnie znam te sytuacje i super, że wszystkie zamieściłaś w jednym poście :3
    Pozdrawiam,
    http://szalonebookcholiczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A dziękuje♥ Miałam wahania czy to publikować, ale w końcu tak bardzo uwielbiam seriale więc uznałam, że może ktoś też ma takie ''problemy'' jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, gif z serialu Scream, czyżby czymś Ci podpadł? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahhh rozumiem Cię doskonale :D Te sceny na siłe.... Świetny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piszeczytamgotuje.blogspot.com31 sierpnia 2016 12:09

    Co do twarzy wygrywa Bella ze "Zmierzchu" ...-.- nie mogę na nią patrzeć.
    I co do seriali zdecydownie wolę te zagraniczne... nawet głupie telenowele brazylijskie niż polskie, u nas ciągle są Ci sami bohaterowie, wymuskani, piękni i wiecznie młodzi, bogaci, z dorbych domów, w super firmach, IDEALNI. -.-

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie, podpunkt o mimice i zaraz pomyślałam o postaci Matta w Pamiętnikach wampirów. Nie dość, że ta postać nie zachęca swoim charakterem do siebie, to sam aktor nie wykazuje się w swojej roli. Kiedyś lubiłam oglądać ten serial, bo nie był szczególnie wymagający, ale od bodajże 4 sezonu porzuciłam go, bo twórcy zaczęli tyle w nim wymyślać, że tego moja głowa nie wytrzymała.

    Pozdrawiam serdecznie z:
    www.bookprisoner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahah, ten pierwszy gif jest boski xD
    O tej cudownej rodzinie, potem sierocie i najlepszej girl w szkole to...od razu skojarzyły mi się Pamiętniki wampirów :P I jeszcze o wampirach tez wspomniałaś więc :D
    Ej! Mat (tak, mówię imię postaci z serialu, bo nie pamiętam jego prawdziwego imienia xD) świetnie grał :/ Powinnaś tu bardziej dać gif z ziemniakiem z żarówą na głowie i ty chyba dobrze wiesz o kogo mi chodzi :P Zawsze ten sam ziemniak na twarzy i jeszcze te włosy xD
    Ej! To w trzecim punkcie i ten gif...ja teraz się boję oglądać dalsze sezony pamiętników wampirów (jestem na 6 sezonie)

    Z jakiego serialu jest ten ostatni gif? :P
    Świetny post :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ,,Scream'' zły? Ależ skąd :D Pierwszy sezon uwielbiam, drugi mniej, bo spodziewałam się kto jest mordercą, ale mimo wszystko nadal lubię ten serial. Chociaż główny wątek miłosny od początku mi się nie podobał.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie oglądałam ,,Zmierzchu'', ale Bella już bez tego mnie denerwuje. Nie mogę zdzierżyć jej wyglądu i przez to raczej nie sięgnę po serię, bo w głowie cały czas mam jej twarz. Bleh.
    Ja zagraniczne tez wole tysiąc razy bardziej. Zresztą mój ulubiony serial jest zagraniczny♥ Telenowele przy polskich tasiemcach to super wciągające produkcje. Sprawdzone info; oglądałam argentyńską telenowele, gdzie dziewczyna była przebrana za zakonnice (musiała przed kimś się ukryć) i zakochała się w księdzu. Co prawda obejrzałam dwadzieścia dwa odcinki z niemal dwustu, ale nie wykluczam, że kiedyś dla odprężenia sobie obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że nie widziałaś tego co działo się w sezonie siódmym! Czwarty sezon przy najnowszym to kropa w morzu absurdów Julie Plec, wierz mi na słowo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie oglądam serialu z ziemniakiem w roli głównej więc też nie dodawałam gifa z niego xd Zach (serialowy Matt) przez większość odcinków ma tę swoją minę zbitego pieska. Może miał kilka dobrych chwil, ale to jednak taka amatorszczyzna (szczególnie jeśli gra się koło Niny, Iana i Paula, którzy są świetni, albo świetnego Josepha!).
    Nie będę nic spoilerować, ale powiem, że wiele się podzieje w sezonie 7, wiele absurdów...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatni gif jest z ,,Scream''; serial z dużą ilością morderstw. Pierwszy sezon, a właściwie jego finał bardzo zaskakujący, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie oglądałam, tego serialu :P Ale kto wie może kiedyś zacznę :D
    To koniecznie obejrzyj głównie po to by pośmiać się z jej grania oraz by zobaczyć cudownego Metthew Daddario (Alec) <3
    No w sumie niby tak, przy tych głównych postaciach oraz przy cudownym Josephie jest kiepski :P Joseph <3
    O jejciu, to muszę jak najszybciej obejrzeć te dwa sezony :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie oglądałam, tego serialu :P Ale kto wie może kiedyś zacznę :D
    To koniecznie obejrzyj głównie po to by pośmiać się z jej grania oraz by zobaczyć cudownego Metthew Daddario (Alec) <3
    No w sumie niby tak, przy tych głównych postaciach oraz przy cudownym Josephie jest kiepski :P Joseph <3
    O jejciu, to muszę jak najszybciej obejrzeć te dwa sezony :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Obejrzeć to ty MUSISZ Sherlocka i każdy o tym wie♥ !
    TVD możesz sobie odpuścić, bo tylko się zdenerwujesz jeśli choć trochę lubisz Stefana i Damona (Julie Plec w niektórych momentach sprawia, że ci dwoje wydają się jacyś upośledzeni, najgorsi i ogólnie wszystko co złe to wina tej dwójki). Przyznam się, że kilka scen z Defanem jest uroczych, ale oprócz tego to więcej tam zapchaj-scen niż prawdziwej wartkiej akcji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli reżyserzy wzięli by pod uwagę twoje wskazówki może w końcu powstawały by jakieś dobre seriale. Oczywiście nie każdy serial jest taki "pusty", ale możemy znaleźć wiele właśnie takich. Ja tam mam swój ulubiony serial, który jak dla mnie jest zrobiony genialnie, bosko i w ogóle arcydzieło. :D
    Buziaki :*
    ksiazkowe-recenzje-natalki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ufff, też podobał mi się pierwszy sezon Screama, teraz powoli przymierzam się do oglądania drugiego :) Wątki miłosne w takich serialach w ogóle mogłyby dla mnie nie istnieć, ale cóż :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie widziałam na szczęście, ale naczytałam się tyle niedobrego o późniejszych dziejach w serialu, że na dobre go porzuciłam.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. A jaki to serial? Ja też taki mam i w moim przypadku jest to Sherlock♥ Nie ma niczego lepszego niż to. Jestem kompletnie zauroczona, zafascynowana, po prostu miód na me serce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha trafione w punkt :D Przypomniała mi się Kristen i wiecznie ta sama mina haha :D Mnie jeszcze denerwuje wieczne niezdecydowanie grrr:/

    OdpowiedzUsuń
  23. Dochodzę do wniosku, że każdy oglądam kiedyś serial, który zawierał te pięć punktów. Wiecznie niezadowolenia w niektórych przypadkach łączy się z punktem II, a wtedy to już w ogóle nic tylko wziąć siekierę i zamordować :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Numer dwa! BOŻE! Zaraz przypomina mi się ten cholerny kartofel z "Shadowhunters". Wczoraj obejrzałam całe 21 minut pierwszego odcinka i prawie zeszłam na zawał. Wiedziałam, że ta ta ta...ta zapalona zapałka będzie mnie dobijać, ale co robił ten cały Sharewood (czy jak to tam się pisze) w roli Jace'a to przechodziło ludzkie pojęcie. Kanciaty, kapuściany łeb, śliniący się za tym chodzącym, pomarańczowym drewniakiem był po prostu nie do przełknięcia.

    Oooo! Kolejny hicior, Caroline w ciąży. Nie dotrwałam do tego momentu, jak lubię "Pamiętniki..." tak, tego kombinowania koło szóstego-siódmego sezonu nie mogłam znieść kurde.

    Nieee...to lepsze. Laska jest pusta, beznadziejna, nic nie wie a po pięciu minutach jest normalnym Rambo. Wali wszystkim i wszystkim, zwycięża we wszystkich pojedynkach i jest najsilnijeszą osobą na świecie. To jest dziwne i beznadziejne.

    Najgorsze jest to, że jak już nie ma pomysłu to i tak tworzy się kolejne sezony. Dlaczego? Bo to przecież stracone pieniądze by były. Przecież można wycisnąć widzów jak cytrynę.

    Powiem Ci, że chyba najlepszym przykładem byliby ci "Shadowhunters", no kuźwa nie mogę tego przeboleć. Chciałam Clary i Jace'a a dostałam drewniaka i pałąka. Zapomniałaś o jednym z ważniejszych elementów: zajebiście nieudane efekty specjalne, które wyglądają jak z painta i nawet aktorzy są zażenowani ich poziomem. Najpiękniej jest, gdy jeszcze te efekty ładowane są do wszystkich scen.

    Dodałabym jeszcze jedno: nie masz pomysłu na serial? Zrób miłosny trójkąt! Sukces gwarantowany -.- Boże, jaka ja jestem nerwowa kobieta, a później to wrzody kuźwa -.-

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze-o-książkach31 sierpnia 2016 19:02

    Raczej nie oglądam serialów, ale i tak podpisuję się pod tym co napisałaś. Nadal nie potrafię zrozumieć, dlaczego wciąż popełniane są te same błędy. Twórcy serialów chyba mają nas za debilów:(
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Pola Gorczynska31 sierpnia 2016 20:25

    Raczej nie oglądam seriali (na razie obejrzałam tylko 2, a dziś zaczęłam jeszcze Shadowhunters). Ale mimo, że Twój post raczej mnie nie dotyczy, to i tak fajnie się chciało te wskazówki xD
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przeczuwam, że większość wskazówek odniesie się do serialu Shadowhunters, który jest wprost zabójczy na rynku serjaaaalii.
    A jednak nie, bo za krótko go oglądałam, żeby stwierdzić, czy z odcinka na odcinek nasi "bohaterowie" zmieniali strony. Wydaje mi się, że coś podobnego było w Pamiętnikach Wampirów, aczkolwiek tam też dość szybko odpadłam.
    Ta mimika to trafione! XDD Kat NaCamara i Kristen Stewart pozdrawiają! :DD Nie odpowiadam za błędy wywołane kompletnym brakiem pamięci do nazwisk...
    Nad tym związkiem to się w sumie nie zastanawiałam. Generalnie dla mnie nie ma to większego znaczenia, o ile tego "nowego" bohatera lubię i jest jako tako przystojny... *nie bij*
    Nigdy nie doszłam do 3 sezonu żadnego serialu, więc wybacz, lecz nie skomentuję podpunktu IV. XD
    Ej to piąte jest życiowe. Tak w książkach jest. I scena się kończy, a ty się zastanawiasz co właśnie przeczytałeś. Czytasz drugi raz i nie widzisz sensu. No dobra, do trzech razy sztuka. Ale gdy po 3 razie nic nie znajdujesz to już twoje myśli krążą wyłącznie koło... rzucenia czymś o ściane, łamane przez przez okno (HAHA, BEDE ZABAWNA I NIE DAM "/" TYLKO NAPISZE SLOWAMI). Tak, odbija mi. Tak, jestem zmęczona. Nie, nie chcę jutro iść do szkoły...
    JAK TO KONIEC? Domi, nie wolno taaaak! Się rozkręcało i rozkręcało, a mi się dalej chce czytać. Czekam na "part II" tej serii. :P
    Pozdrowionka, buziaczki, przytulaskii i co tam jeszcze chcesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  28. Przeczuwam, że większość wskazówek odniesie się do serialu Shadowhunters, który jest wprost zabójczy na rynku serjaaaalii.
    A
    jednak nie, bo za krótko go oglądałam, żeby stwierdzić, czy z odcinka
    na odcinek nasi "bohaterowie" zmieniali strony. Wydaje mi się, że coś
    podobnego było w Pamiętnikach Wampirów, aczkolwiek tam też dość szybko
    odpadłam.
    Ta mimika to trafione! XDD Kat NaCamara i Kristen Stewart
    pozdrawiają! :DD Nie odpowiadam za błędy wywołane kompletnym brakiem
    pamięci do nazwisk...
    Nad tym związkiem to się w sumie nie
    zastanawiałam. Generalnie dla mnie nie ma to większego znaczenia, o ile
    tego "nowego" bohatera lubię i jest jako tako przystojny... *nie bij*
    Nigdy nie doszłam do 3 sezonu żadnego serialu, więc wybacz, lecz nie skomentuję podpunktu IV. XD
    Ej
    to piąte jest życiowe. Tak w książkach jest. I scena się kończy, a ty
    się zastanawiasz co właśnie przeczytałeś. Czytasz drugi raz i nie
    widzisz sensu. No dobra, do trzech razy sztuka. Ale gdy po 3 razie nic
    nie znajdujesz to już twoje myśli krążą wyłącznie koło... rzucenia czymś
    o ściane, łamane przez przez okno (HAHA, BEDE ZABAWNA I NIE DAM "/"
    TYLKO NAPISZE SLOWAMI). Tak, odbija mi. Tak, jestem zmęczona. Nie, nie
    chcę jutro iść do szkoły...
    JAK TO KONIEC? Domi, nie wolno taaaak!
    Się rozkręcało i rozkręcało, a mi się dalej chce czytać. Czekam na "part
    II" tej serii. :P
    Pozdrowionka, buziaczki, przytulaskii i co tam jeszcze chcesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczuwam, że większość wskazówek odniesie się do serialu Shadowhunters, który jest wprost zabójczy na rynku serjaaaalii.
    A
    jednak nie, bo za krótko go oglądałam, żeby stwierdzić, czy z odcinka
    na odcinek nasi "bohaterowie" zmieniali strony. Wydaje mi się, że coś
    podobnego było w Pamiętnikach Wampirów, aczkolwiek tam też dość szybko
    odpadłam.
    Ta mimika to trafione! XDD Kat NaCamara i Kristen Stewart
    pozdrawiają! :DD Nie odpowiadam za błędy wywołane kompletnym brakiem
    pamięci do nazwisk...
    Nad tym związkiem to się w sumie nie
    zastanawiałam. Generalnie dla mnie nie ma to większego znaczenia, o ile
    tego "nowego" bohatera lubię i jest jako tako przystojny... *nie bij*
    Nigdy nie doszłam do 3 sezonu żadnego serialu, więc wybacz, lecz nie skomentuję podpunktu IV. XD

    OdpowiedzUsuń
  30. naczytane.blog.pl31 sierpnia 2016 21:15

    Haha, lepiej bym tego nie ujęła :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeczuwam, że większość wskazówek odniesie się do serialu Shadowhunters, który jest wprost zabójczy na rynku serjaaaalii.
    A jednak nie, bo za krótko go oglądałam, żeby stwierdzić, czy z odcinka na odcinek nasi "bohaterowie" zmieniali strony. Wydaje mi się, że coś podobnego było w Pamiętnikach Wampirów, aczkolwiek tam też dość szybko odpadłam.
    Ta mimika to trafione! XDD Kat NaCamara i Kristen Stewart pozdrawiają! :DD Nie odpowiadam za błędy wywołane kompletnym brakiem pamięci do nazwisk...
    Nad tym związkiem to się w sumie nie zastanawiałam. Generalnie dla mnie nie ma to większego znaczenia, o ile tego "nowego" bohatera lubię i jest jako tako przystojny... *nie bij*
    Nigdy nie doszłam do 3 sezonu żadnego serialu, więc wybacz, lecz nie skomentuję podpunktu IV. XD
    Ej to piąte jest życiowe. Tak w książkach jest. I scena się kończy, a ty się zastanawiasz co właśnie przeczytałeś. Czytasz drugi raz i nie widzisz sensu. No dobra, do trzech razy sztuka. Ale gdy po 3 razie nic nie znajdujesz to już twoje myśli krążą wyłącznie koło... rzucenia czymś o ściane, łamane przez przez okno (HAHA, BEDE ZABAWNA I NIE DAM "/" TYLKO NAPISZE SLOWAMI). Tak, odbija mi. Tak, jestem zmęczona. Nie, nie chcę jutro iść do szkoły...
    JAK TO KONIEC? Domi, nie wolno taaaak! Się rozkręcało i rozkręcało, a mi się dalej chce czytać. Czekam na "part II" tej serii. :P
    Pozdrowionka, buziaczki, przytulaskii i co tam jeszcze chcesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  32. Kristen Stewart sprawia, że nie chcę ani oglądać, ani czytać Zmierzchu. Po prostu nie nie i nie.
    Haha, jeśli oglądasz max. trzy sezony... To znaczy, że Sherlock jest idealny (akurat tyle ma sezonów) :D
    Szkoła? Hymm widze jeden pozytyw -biblioteka! Są tam Igrzyska, która planuje przeczytać także może w październiku nawiedzę te miejsce.
    Na razie oczekuje na moje seriale, bo większość z nich wypuszcza nowe odcinki na jesień, ale jeśli mi coś wpadnie do głowy to na pewno (możesz być tego pewna) napisze dalszą część mojego narzekania ;)
    Ja bym jeszcze chciała dużo książek, Sherlocka, Benedicta, dobre filmy i mało nauki. Załatwisz mikołaju?

    OdpowiedzUsuń
  33. Na szczęście zdarzają się również perełki, gdzie scenarzyści naprawdę szanują widza i nie zbierają z niego kasy za słabą akcje itp.

    OdpowiedzUsuń
  34. Hahah, rozumiem, że nawet mam nie myśleć o oglądnięciu "Shadowhunters" :D?
    Tak, Caroline, święta macica w akcji. Można się bać!
    O kurcze, faktycznie nieudane efekty specjalne mi umknęły, ale może to dlatego, że w Pamiętnikach są całkiem dobre, a w Teen Wolf (serial o wilkołakach) dość kiepskie, ale zaczęli z nich nieco rezygnować i nie ma ich tak wiele.
    Trójkąty? Zło świata ;--; O ile w Pamiętnikach jeszcze je tolerowałam to w innych produkcjach trudno mi zdzierżyć.

    OdpowiedzUsuń
  35. Haha świetny post! Nic tak nie wkurza mnie w serialach, jak zapychanie go pustymi i nudnymi scenami ;///

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie dało się tego trafniej opisać XD
    Z tą mimiką twarzy to masz zdecydowanie rację *kaszle* Bella ze Zmierzchu *kaszle*
    Mnie strasznie wkurza Clarke z The 100 (choć uwielbiam ten serial, mój ulubiony), gdzie od początku jest jakimś cholernym Rambo, który nie robi nic innego niż chronienie ludzi... no serio?

    OdpowiedzUsuń
  37. Przez tą Belle to ja nawet kijem nie chcę dotykać Zmierzchu; nawet pierwowzoru, bo w głowie mam je twarz! The 100 jeszcze nie oglądałam... Może czas zacząć? Przydałby mi się nowy serial, bo po Sherlocku czuje pustkę, a nowe odcinki bodajże dopiero w 2017r.

    OdpowiedzUsuń
  38. Hahaha, tak wiem...bo wcale nie powtarzasz mi tego po raz setny xD
    O jejciu, już się boję :P Ale nie odpuszczę sobie TVD, muszę to obejrzeć do końca :D

    Klaus *o* <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 xD

    OdpowiedzUsuń
  39. 1 - dokładnie tak działają scenarzyści "Pretty Little Liars". To co tam wyrabiają dosłownie woła o pomstę do nieba -_-
    2 - o Boże, Anna Kendrick! W każdym filmie ma dokładnie te same (głupie,dodam) miny.
    3 - hahahah, to akurat jest często wykorzystane. Lubię też schemat "każdy z każdym", ubaw po pachy -_-
    4 - czyżbyś miała na myśli Brittany S.Pierce z "Glee"? :)
    5 - no ej, przecież to są najlepsze momenty, czego się ich czepiasz? :D :P

    Świetny wpis ;)

    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak,masz rację, te nudne sceny dobijają...

    OdpowiedzUsuń
  41. Kristen Stewart ze Zmierzchu idealnie pasuje do drugiej kategorii. Oglądanie scen z nią bolało. Zawsze ta sam mina. Jak jej się to udało? Dalej się zastanawiam.
    A nagłe nie podbudowane niczym zmiany charakteru i zachowania bohaterów wydają się dziwne. Może tam są wróżki, które we śnie zmieniają rzeczywistość?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Moriarty! <3
    Cóż, powiem tak - zbyt wielu seriali nie oglądam, bo większość uważam za zbyt tendencyjne, dlatego krążę jedynie w tematyce jaka mnie interesuje (Sherlock, Elementary, Dr House, Doctor Who).
    Jednak patrząc na inne seriale z którymi czasem mam styczność, to niestety, wszystko o czym napisałaś jest prawdą... Robi się obecnie wszystko, aby po prostu jakoś zająć te kilkanaście minut czymkolwiek, widz w końcu i tak będzie siedział i oglądał... No niestety, nie każdy ;)
    Uwielbiam twoje posty tematyczne i czekam na więcej :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja seriali oglądam kilka i robię to od roku, ale dopiero w te wakacje poznałam naprawdę dobry serial; oczywiście mowa o Sherlocku. Kiedyś myślałam, że Pamiętniki Wampirów są dobrą produkcją, ale od teraz tak jak ty lubię te klimaty Sherlockowe itp. ♥

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz