Za duże oczekiwania czy po prostu zła książka? ,,Światło, którego nie widać'' Anthony Doerr


Marie-Laure to młoda dziewczyna mieszkające z ojcem w Francji. Jest niewidoma, a jej matka nie żyje. Mogłoby się więc wydawać, że życie tej młodej istoty nie jest usłane różami. Na przekór wszystkiemu okazuje się jednak, iż ci co mają najmniej cieszą się tak naprawdę z wszystkiego. Rudowłosa nastolatka kocha morze. Uwielbia dźwięk fal, kocha dotykać ślimaki i inne morskie stworzenia. Poznaje świat za pomocą dotyku i słuchu. 

Kilkaset kilometrów dalej mieszka Werner Pfennig. Chłopiec wychowywany w domu dziecka pewnego dnia znajduje stary, zepsuty radioodbiornik. Reperuje go i od tej chwili staje się istnym geniuszem. Sierota naprawia zepsute radia, a także buduje nowe mimo, iż nie ukończył żadnej szkoły. Jedyne co mu pomaga to ciekawość świata i własna intuicja. 


Tą na pozór odmienną dwójkę łączy jedno -wojna, strach i ... emisje radiowe.  





Podstawowe informacje:

Tytuł: Światło, którego nie widać
Tytuł oryginalny: All the Light We Cannot See
Autor: Anthony Doerr
Liczba stron: 640

Gatunek: fikcja historyczna
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Ocena: 6/10

Jest to powieść, którą trudno jakkolwiek zrecenzować, ale spróbuje przekazać wam kilka słów na temat tego dzieła. 

Narracja prowadzona jest w trzeciej osobie, a cała książka podzielona na kilkanaście części. Rozdziały momentami opowiadają wyłącznie o dziewczynie, a w innych chwilach jedynie o Wernerze lub pewnym poszukiwaczu pracującym dla hitlerowców. Doerr zastosował również w swojej powieści wiele retrospekcji przez co poznajemy zarówno dzieciństwo bohaterów jak i wydarzenia, które na zawsze zmieniły ich podejście do pewnych spraw.

Bohaterzy prowadzeni są od początku do końca konsekwentnie. Werner to jasnowłosy bardzo dobry chłopczyk, który pokazuje jak inni ludzie i środowisko potrafią na nas wpłynąć. Dzięki jego postaci w książce wiele jest fizyki i matematycznych obliczeń. Jednak ta cała pasja opisana jest tak pięknie, że momentami wydaje się jakby te wszystkie atomy i przewody były wspaniałym darem.
Wszyscy pojawiamy się na świecie jako pojedyncza komórka, mniejsza od drobinki kurzu. Znacznie mniejsza. Podział. Mnożenie. Dodawanie i odejmowanie. Materia przechodzi z rąk do rąk, atomy pojawiają się i znikają, wirują molekuły, łączą się białka, mitochondria wysyłają polecenia oksydatywne, powstajemy jako mrowie połączeń elektrycznych. Płuca, mózg, serce. Po czterdziestu tygodniach sześć bilionów komórek przeciska się przez drogi rodne matki. Krzyczymy. Później atakuje nas świat.

Za to Marie-Laure to postać, która z matematyką nie ma nic wspólnego. Bardziej interesują ją stworzenia, barwy, zapachy i tekstury. U niej nic nie jest ani białe, ani czarne. Lubi doszukiwać się drugiego dna. Otacza się ludźmi starszymi od siebie i dobrze wykształconymi więc jak na czternastolatkę nie jest ani trochę infantylna.
Prawie wszystkie gatunki, jakie kiedykolwiek żyły, wymarły, Laurette. Nie ma powodu sądzić, że ludzkość będzie wyjątkiem".
Przez cały czas delektowania się tą książką czekałam na jeden moment -chwilę, w której te dwie, odmienne osoby się spotkają. Oczywiście to zdarzenie się wydarzyło, ale dopiero gdy bliżej było końca niż początku powieści. Do momentu spotkania Marie i Wernera akcja wciągnęła mnie 'na maksa'. Kiedy jednak dwójka rozstała się czułam niesmak, niedosyt, który pogłębiał się z każdą stronicą. Muszę przyznać, że koniec książki wręcz zepsuł wszystko -w moim odczuciu oczywiście.
Otwórzcie oczy i popatrzcie na to, co możecie zobaczyć, nim zamkniecie je na zawsze. 
Pełno bohaterów, jeszcze więcej śmierci i dużo napięcia pomieszanego z rozczarowaniem.


Komentarze

  1. Wszyscy zachwalają tę książkę, więc jestem trochę zdziwiona, że przyznałaś jej tylko 6/10 Będę musiała w najblizszym czasie ją przeczytać i sama się przekonać.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno było mi ją ocenić, ale po jakimś tygodniu od przeczytania uznałam, że ta książka nie zrobiła na mnie większego wrażenia i nie zasługuje na wyższe noty tylko dlatego, że większość osób ocenia ją inaczej.

      Usuń
  2. Słyszę dość dużo pozytywnych opinii na jej temat, jednak nie miałam z nią jeszcze bliższego kontaktu. Sama nie wiem co o niej myślę...mam mieszane uczucia, jednak przekonam się kiedy przeczytam tę lekturę ;)

    Całusy! :)
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/05/miesiac-czytelnika.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam twoje wrażenia po tej książce :) !

      Usuń
  3. Od początku jakoś mnie nie ciągnęło do tej książki i Twoja recenzja utwierdziła mnie w tych przekonaniach. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami duży rozgłos nie równa się wcale z kunsztem autora i jakością książki. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. Mimo nie do końca Twojej pozytywnej opinii ta książka nadal mnie bardzo ciekawi i kusi... Ta okładka ma w sobie to "coś" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka pięknie prezentuje się na półce tu muszę przyznać rację :)

      Usuń
  5. Na początku szału na tę powieść chciałam ją przeczytać, ale teraz jakoś mnie do niej nie ciągnie. Wydaje mi się bardzo przewidywalna i jakaś, taka banalna. Ja po przeczytaniu opisu książki wiem, kto umrze :/ Cieszę się, że ktoś zachował trzeźwość umysłu :) Pozdrawiam i czekam na kolejną recenzję <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie opis tej książki nie zachwycił, nie jest to książka, którą z przekonaniem stwierdziłam, że muszę przeczytać. Sięgnę może po nią za jakiś czas choćby z czystej ciekawości ;)

    martynakrysinska.blogspot.co,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tą książkę przeczytałam z racji tego, że wiele osób się nią zachwycało. Muszę stwierdzić, że była dość nijaka i mogłam się bez niej obejść.

      Usuń
  7. Mnie nie zauroczyła ale z zupełnie innego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tę książkę i bardzo mnie zauroczyła, ale rozumiem, że nie każdemu musi ona przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam już o niej i nawet mnie zainteresowała ;)

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    Pozdrawiam Zuzia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie się książka podobała, ale moim zdaniem się nie przejmuj ja łykam wszystko co dotyczy wojny i raczej większość mi się podoba. Jednak rozumiem co masz na myśli mówiąc o zakończeniu, mnie też odrobinę rozczarowało, ale nie na tyle żeby obniżyć ocenę całej książki :)
    Pozdrawiam Justyna z książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam już wiele, wiele razy, ze książka co najmniej świetna! Poza tym Pulitzer ... to nie daje mi spokoju, naprawdę muszę przeczytać!

    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czytałam same pozytywne opinie dlatego tym bardziej zdziwiłam się dostając coś takiego. Jak widać, co człowiek to inny gust.

      Usuń
  12. To, co mnie zachwyciło w tej powieści, to piękny język, jaki m została napisana. Uczta dla zmysłów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie momentami denerwowały słowa i całe te przemyślenia Marie-Laure. Za bardzo się nad wszystkim rozwodziła. Wolałam gdy robił to Werner. To w jaki sposób mówił o wojnie, śmierci czy ofiarach wojny naprawdę było poruszające i piękne.

      Usuń
  13. Muszę się kiedyś przekonać na własnej skórze jaka ta książka jest :D
    Pozdrawiam ! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tę książkę można pewnie dostać w niższych cenach niż jeszcze pół roku wcześniej więc zapraszam do kupna i 'przetestowania'.

      Usuń
  14. Szczerze mówiąc, bardzo mnie tą recenzją zaskoczyłaś :O Myślałam, że ta książka jest naprawdę świetna, dobrze, że trafiłam na Twojego bloga, bo już zamierzałam po tę powieść sięgać :D Na razie skupię się na moich pewniakach :D Pozdrawiam i dziękuję :)
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że być może uchroniłam cię od rozczarowania. Życzę miłych lektur !

      Usuń
  15. Książka zbiera różne opinie więc nie pozostaje nic innego, jak sprawdzić to na sobie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne podejście :)
      Miłego czytania.

      Usuń
  16. Kupiłam tą książkę niedawno, ale jeszcze się za nią nie zabrałam. Jestem ciekawa czy mi się spodoba, czy będzie raczej rozczarowaniem :)
    Pozdrawiam!

    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ta książka czekała blisko pół roku na półce ;D
      Pozdrawiam i życzę mimo wszystko pogodnych chwil z lekturą!

      Usuń
  17. Jesteś chyba pierwszą osobą z jaką się spotkałam, która tak słabo ocenia tą książkę.Zazwyczaj wszyscy są nią zafascynowani.Niestety jeszcze jej nie posiadam,ale planuje niedługo zakupić, coraz bardziej mi się wydaje, że i mnie rozczaruje.

    Pozdrawiam serdecznie;)
    http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiadomo gusta są różne i o tym się nie dyskutuje. Z mojego punktu widzenia nie jest to jednak tak znakomita książka, by wszyscy dawali jej takie wysokie noty jakie zbiera... Sama nie wiem. Czekam oczywiście na twoją opinię w tej sprawię.

      Usuń
  18. Ja coś tak czułam, że ta książka wcale nie jest taka wspaniała, jak wszyscy mówią. Czytałam wiele pozytywnych recenzji tej powieści, jednakże jeszcze żadna mnie do niej nie przekonała XD
    Pozdrawiam
    http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Raczej nie moje klimaty, a książka sama w sobie obiła mi się parę razy o uszy i recenzje były różne.
    Zapraszam do mnie. Odpowiadam na każdą obserwację :)
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja recenzje czytałam w większości pochlebne, dlatego jeszcze większe było moje rozczarowanie, gdy dostałam coś takiego...

      Usuń
  20. Szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tej książce, ale jakoś mnie do siebie nie przekonuje.
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaje, że twój komentarz mnie zaskoczył, bo ja o tej książce słyszałam już setki razy. W każdym razie - moim zdaniem - nic nie tracisz, nie kupując tej książki. Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Już słyszałam kilka niepochlebnych opinii na temat tej książki, za każdą następną zaczynam cieszyć się z istnienia naszych blogów,bo nic na świecie nie denerwuje mnie bardziej niż przechwalona książka. Przykład: Dziewczyna z pociągu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie -przechwalona książka i nie wykorzystanie pomysłu to dwa najgorsze błędy.

      Usuń
  22. Nie słyszałam o tej książce, ale z chęcią bym ją przeczytała.
    pozdrawiam!
    masubiendo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślałam, że trochę wyżej ocenisz tę książkę. Pozycja czeka u mnie na półce, więc niedługa sama będę miała okazję się przekonać :) Bardzo dobra recenzja!

    Zapałka z http://zksiazkawkieszeni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwotnej recenzji miała mieć wyższą notę, ale w końcu uznałam, że szóstka będzie adekwatna do treści tej lektury.

      Usuń
  24. Kurcze szok tylko 6/10? Moja kumpela mi o niej tyle gadała :D Że tak świetna i wgl więc WoW :D ale chyba sama się skuszę przeczytać, żeby samemu wyrobić sobie opinie :D Lubie wydawnictwo CZARNA OWCA <3 :D Więc ufam, że mnie nie zawiodą jednak :D

    http://chcebyckopciuszkiem.blogspot.com/ zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj i daj znać co ty o niej sądzisz ;)

      Usuń
  25. Słyszałem parę komentarzy o tej książce jednak nie przykonywała mnie do tej pory. Ale gdy przeczytałem twoją recenzje jednak stwierdzam, że muszę ja przeczytać. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie :) kiroku-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Negatywne komentarze cię zachęcają do przeczytania?

      Usuń
  26. Czytałam wiele pozytywnych recenzji tej książki, ale jej samej nie. Nie wiem czy kiedykolwiek po nią sięgnę. Chyba trochę nie mój klimat, poza tym, jak wszyscy zachwalają książkę to potem okazuje się, że mnie się nie podoba :D

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często te zachwalane książki przynoszą nam rozczarowanie.

      Usuń
  27. Ile ludzi tyle opinii. :) Ja osobiście jeszcze nie wiem co o niej sądzę - zaczęłam czytać, stanęłam, no i tak stoję, w środku historii, od miesięcy. Choć to co mam za sobą mnie zachwyciło. Chyba czas najwyższy dokończyć.

    Pozdrawiam gorąco!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie dokończ i powiedz co sądzisz ;P

      Usuń
  28. Tę książkę kupiłam tacie, ale sama chcę ją przeczytać i czeka u mnie na półce :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz