poniedziałek, 11 lipca 2016

Stephen King ,,Chudszy'' / Jest się czego bać?

Stephen King, uważany za króla horroru i grozy. Nie wiem czy to sprawa nazwiska czy prawdziwego talentu, który pozwala bez problemu wprowadzić czytelnika w świat intryg, zagadek kryminalnych oraz niewyjaśnionych zdarzeń, ale bez wątpienia szukając informacji o tym autorze spotkasz się z takim określeniem. 

Billy to przykłady ojciec i mąż, a także pracowity adwokat. Gdyby nie spora nadwaga wiódł, by żywot o jakim marzy większość jego sąsiadów i klientów kancelarii. Sielankowe życie adwokata zmienia się, gdy powoduje wypadek samochodowy, zabijając starą Cygankę. Mimo powagi sprawy Billy zostaje uniewinniony, dalej może prowadzić samochód i spokojnie wykonywać swój zawód. Jedno się jednak zmienia -jego psychika. W śnie widzi rozpryskującą się na szybie krew, a wchodząc na wagę zastanawia się nad jednym, co jest gorsze? Zobaczyć dodatkowe kilogramy czy raczej ich brak, co przypominałoby mu o słowach wypowiedzianych przez męża potrąconej Cyganki - ,,chudszy''.

Wstęp był ciekawy, a właściwie mógłby być gdyby nie opis, który zdradza troszeczkę za dużo. Później nadeszło rozwinięcie, które przez połowę książki naprawdę mnie nudziło. Dużo nazw, to był chyba mój problem. Nazwa baru, dziwnie brzmiące nazwiska czy ciągłe sprawdzanie swojej wagi. Ta opowieść była bardzo monotonna i jak na horror... cholernie nudna. Po tych ponad dwustu stronach coś się zaczęło zmieniać. Billy wyjeżdża, biorąc tym samym sprawy we własne ręce. Przestaje wiać nudą! Pojawia się wyrazisty bohater - przyjaciel naszego adwokata - i raz za razem dostarcza nam nieco rozrywki.
-Tak bardzo się bałem... - wymamrotał Billy.
-Ci, co się nie boją, umierają młodo - stwierdził Houston.
Nie mogę powiedzieć, że ta opowieść jest zła i nie warto po nią sięgać, ale nie będę też wam wmawiać, że to idealna książka, po którą m u s i c i e sięgnąć. Wiedząc, że to dzieło Kinga spodziewałam się autentycznej grozy, która sprawi, że idąc do łazienki będę przemykała  jak myszka bojąca się kota. Tym czasem ta lektura była pozbawiona emocji. Nie wzruszyła, mnie nie przestraszyła, jedynie przy końcówce wstrząsnęła mną. Tak to mogę przyznać, końcówka jest dobra.
-W tym smutnym świecie potrzebujemy każdej odrobiny radości - stwierdził.
Nie zniechęcam się. Jeszcze raz pewnie sięgnę po coś z dorobku tego autora i może trafie na historię, która będzie lepiej napisana. Ta jednak okazała się delikatnie mówiąc, rozczarowaniem. Do tego muszę was uprzedzić przed tym wydaniem, gdyż grzbiet wygląda bardzo źle, a uwierzcie dbam o książki. Jeśli cenicie sobie wygodę czytania i zarazem wygląd książek to polecam rozejrzeć się za jakimiś innymi egzemplarzami, gdzie wszystko nie jest tak ze sobą 'ściśnięte'.
Ja nie wierzę w Boga, ale gdybym Go zobaczył, uwierzyłbym. Nie mówiłbym: "To tylko efekty specjalne!". Facet, który nie wierzy w to, co widzi, jest dupkiem.

39 komentarzy :

  1. Zawsze uważałam, że ta książka musi być bardzo straszna - biorąc pod uwagę, co tym razem umysł Kinga przygotował dla czytelnika. Jestem zaskoczona tym, że "Chudszy" okazał się być... słabym horrorem. http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Królewskie Recenzje11 lipca 2016 20:38

    Niestety to nie klimaty dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za książkami tego typu więc i raczej po tą też nie sięgnę :(

    Chciałam cię również poinformować, że nominowałam cię do poczuj lato book tag! Chyba tego tagu jeszcze nie robiłaś chyba, że jestem ślepa, więc mam nadzieję, że go zrobisz. Zapraszam również do zobaczenia tego tagu w moim wykonaniu :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja za horrorami również nie przepadam, ale chciałam poszerzyć nieco horyzonty. Tagu faktycznie jeszcze nie robiłam u siebie, ale z chęcią to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety, ale ja też spodziewałam się czegoś z efektem ,,Woow'', a dostałam takiego troszeczkę klumpa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy odnalazłabym się w tej książce, King nie jest moim ulubionym bohaterem, aczkolwiek czasem w życiu warto ryzykować, bo poznajemy wtedy samych siebie.
    Nominowałam Cię do LBA :) Zapraszam :) http://timeofbook.blogspot.com/2016/07/2-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Pola Gorczynska11 lipca 2016 23:03

    W sumie i tak bym nie przeczytała, bo horrory to nie moja bajka, ale aż dziwne, że Twoim zdaniem King (którego zna nawet taki amator horrorów jak ja:)) ) dał aż taką plamę. Chociaż, jeśli się zastanowić, to mam wrażenie, że "Chudszy" zupełnie nie jest znany, nie tak jak "Carrie" czy "To". Może to i lepiej? :)
    Pozdrawiam!
    http://czytam-pisze-recenzuje-polecam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie to samo mówiłam kupując tę książkę i trochę się 'przejechałam' na tym, ale wydałam niecałe 10zł więc za taką cenę nie ma co marudzić.

    OdpowiedzUsuń
  9. A co do LBA, bardzo dziękuje za nominacje. Wykonam na pewno i mam nadzieję, że już niedługo zdążę opublikować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie ma co marudzić aczkolwiek prawda może być taka, że ja po prostu nie dorosłam do tego typu literatury, a mam przecież 17 lat to już sporo jak na Kinga, no ale zobaczymy może inne książki tego autora przypadłyby mi lepiej do gustu.
    http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie to plus, bo ,,Chudszy'' nie jest czymś co zasługuje na większy rozgłos. Muszę przyznać, że ja też byłam rozczarowana Kingiem, że się, aż do tego stopnia nie spisał. Spodziewałam się czegoś innego, w końcu każdy zachwala, każdy mówi, że uwielbia, a ja znalazłam więcej minusów niż plusów w tej powieści, lecz tak jak mówiłam wyżej. Nie zniechęcam się całkowicie i kiedyś może jeszcze sięgnę po coś spod jego pióra w nadziei, że będę mogła ujrzeć to co wszyscy inni odnajdują w tym autorze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę miłej zabawy w odpowiadaniu na pytania :) Na pewno wymagają trochę ruszenia głową aczkolwiek zawsze można połączyć to z zabawą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja raczej nie czytuję horrorów, ale chciałabym kiedyś poznać twórczość Kinga, choćby ze względu na to, że jest tak znany. Szkoda, że "Chudszy" z książką grozy nie ma wiele wspólnego, ale planowałam przeczytać "Zieloną Milę", która wprawdzie nie jest klasycznym horrorem, ale słyszałam, że to warta przeczytania lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skryta Książka12 lipca 2016 07:55

    Miałam ostatnio podejście do Dallas, ale po paru stronach zrezygnowałam. Nie wiem czy King pisze w moim guście, ale może kiedyś spróbuję innych tego książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. piszeczytamgotuje.blogspot.com12 lipca 2016 09:45

    Jeszcze nigdy nie sięgnęłam po Kinga i tak bardzo boję się to zrobić. Jako przykładna książkoholiczka powinnam się zapoznać chociażby z jego jedną książką, jednak tak bardzo boję się i nie lubię horrorów, że wystarczą mi recenzje i opowieści innych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam wrażenie - może to tylko przy tej książce, nie wiem - że King piszę trochę rozwlekle. Niektóre fragmenty można by było skrócić i wyszło by to na dobre, bo takie rozciąganie pewnych wydarzeń tylko sprawia, że lekturę ciężej się czyta. Jednak tak jak mówiłam nie zniechęcam się, kiedyś jeszcze po coś sięgnę tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam takie samo podejście jak ty. W sumie nadal takie mam, bo nie chce się zniechęcać po tej jednej książce. Ostatnio czytałam pozytywną recenzję o ,,Joyland'' Kinga, która podobno też nie ma zbyt wiele wspólnego z horrorem, ale jest bardzo dobrą książką. Następnym razem wybierając coś Stephena rozważę ,,Carrie'', ,,Joyland'' i właśnie ,,Zieloną Milę'', bo o niej też dużo słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Do tej pory po Kinga sięgnęłam raz i akurat w tym przypadku mi się podobało, ale... Nie wiem, no rzadko sięgam po "literaturę grozy", że tak powiem. ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Kinga, jednak sprawdzając opinie o tej książce na lubimy czytać doszłam do wniosku, że nie warto wydać na nią pieniędzy :) W sumie teraz się cieszę, że jej nie kupiłam :)
    http://calm-inside-the-storm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. King jako pisarz jest naprawdę dobry, nie wiem jak to się stało, ale jeszcze nigdy nie przeczytałam żadnej jego książki w całości. Gdy tylko zaczynam czytać strasznie się boję.
    Buziaki :*
    maybe-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Może to akurat ja trafiłam na złą książkę? Nie wiem, ale ,,Chudszy'' naprawdę odbiega od moich wyobrażeń jakie niosłam myśląc o królu grozy i jego dziełach.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też bardzo rzadko czytam coś z tego gatunku, a można wiedzieć co czytałaś? Może i mi by się spodobało? Szukam właśnie czegoś co mimo, iż nie sięgam często po horrory mogłoby mi przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z ciekawości weszłam teraz na ten portal, by zobaczyć jakie noty zbiera ta książka i faktycznie nie są wybitne, ale nie są tez takie złe jak ta moja. Mój zakup tej książki był spontaniczny, nieplanowany. Zobaczyłam w Biedronce, że są książki Kinga i jakoś wybrałam tę pozycję. Kosztowała tylko 9,99zł więc jeśli mam żałować to tylko tego, iż wzięłam jedną książkę, a nie kilka.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja wtedy w Biedronce kupiłam "Czarną bezgwiezdną noc" i to genialna książka! Koniecznie musisz ją przeczytać, o ile już nie czytałaś ;) Na moim blogu jest recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie czytałam, gdyż ,,Chudszy'' to moje pierwsze spotkanie z autorem. Nad ,,Czarną bezgwiezdną nocą'' się zastanowię, ale na razie moimi faworytami do kupna z dzieł Kinga są takie książki jak ,,Carrie'', ,,Zielona Mila'' oraz ,,Joyland''. Mam nadzieję, że dorwę jeszcze w Biedronce te tytuły, chociaż będąc tam ostatnio nie widziałam nic Stephena.

    OdpowiedzUsuń
  26. Śliczne zdjęcie! :D
    Ja dotąd czytałam tylko "Stukostrachy" i trochę mnie zmęczyły. Mam na półce jeszcze chyba trzy ksiązki tego autora, bo nie chciałam go od razu przekreślać.
    Najbardziej wadzi mi to, że nie czuje tego, że dana książka to horror. W ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze zwracam uwagę na zdjęcia więc muszą być dobre, choć nie zawsze wychodzi. Z tą książką miałam podobnie. Był to tylko horror z tytułu, że tak powiem, ale reszta na to nie wskazywała.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem czy kiedykolwiek sięgnę po horror... Panicznie boję się takich rzeczy. Filmów z tego gatunku w ogóle nie oglądam. Jestem bardzo strachliwym człowiekiem i zakrywam od razu oczy, żeby nic nie widzieć, choć wiem, że to sztuczne wszystko jest. :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Panicznie boję się horrorów zawsze muszę je z kimś oglądać, ciekawe czy książkę też będę musiała z kimś czytać hahaha :D
    nowyrozdzal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem podobnym typem człowieka :")

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam o tej pozycji dużo dobrego, więc jestem zaskoczona Twoją recenzją. Nigdy jeszcze nie czytałam żadnej książki Kinga (aż wstyd się przyznać, tyle się teraz o nim słyszy). Wczoraj w moje ręce wpadła "Carrie" jego autorstwa i już jej nie wypuściłam. W końcu się przekonam i dowiem nieco o stylu tego autora. Co do "Chudszego" - opis brzmi ciekawie i na pewno zechcę sama się przekonać o samej historii, taka już jestem.
    Pozdrawiam cieplutko! http://bookwormss-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. ,,Carrie'' zbiera bardzo dobre recenzje. Jest to jeden z hitów Kinga więc powinna być to świetna lektura. Co do ,,Chudszego'' to widziałam opinie na lubimyczytac.pl i faktycznie opinie nie są złe, opis również świetny, ale sama książka już średniawa. Zobaczymy jak ci się podoba, jeśli będziesz mogła kiedyś przeczytać tę książkę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Od Kinga czytałam póki co tylko ,,Zieloną milę'' - boję się sięgać po jego horrory. Ta książka jest raczej nie dla mnie - słyszałam o niej dużo przeciętnych opinii.
    Bardzo podoba mi się Twój blog, postaram się zaglądać częściej :)
    Pozdrawiam!
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Również słyszałam o "Joyland" i zaciekawił mnie fakt, że akcja rozgrywa się w wesołym miasteczku, a to już samo w sobie jest trochę...upiorne. Mam nadzieję, że trafię na jakieś książki Kinga, które pokażą, że nie bez powodu nazywany jest królem horroru, ale wiem już, że przynajmniej nie ma sensu zaczynać od "Chudszego" :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Co jakiś czas się pojawiają tam książki Kinga. A "Zielona mila" jest genialna, polecam również film :) No i przeczytaj "Cmętarz zwieżąt" :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeśli chodzi o Kinga to spotkałam się na chwilę obecną z "Carrie" - cieniutka, ale dobra książka.
    "Chudszy" na razie nie widnieje w moich planach (i chyba dobrze, że nie widnieje), ale na półce czeka na mnie 5 pozycji Kinga i myślę, że dobrze je dobrałam i powinny mi się podobać 😊
    Nie zniechęcaj się i sięgnij jeszcze kiedyś pi Kinga, może tym razem ci się spodoba 😉
    Pozdrawiam!
    Zaczytana Iadala

    OdpowiedzUsuń
  37. Tak jak pisałam nie zamierzam się zniechęcać i na pewno jeszcze po coś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. W takim razie czekam, aż Biedronka powróci z książkami Kinga. Tym razem jednak kupię coś z tych czterech tytułów, by się już nie zawieść. Bardzo dziękuje za polecenie tych książek :) !

    OdpowiedzUsuń
  39. mną też wstrząsnęło zakończenie, ale zdecydowanie nie jest to najlepsza książka Kinga. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Devon .